Strona Główna INFORMACJA NIEJAWNA - FORUM
zapraszamy do dyskusji...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

WITAMY NOWEGO ADMINA :)


Poprzedni temat «» Następny temat
Ustępujący PREZYDENT

Jak oceniasz prezydenturę Kwaśniewskiego?
dobrze
81%
 81%  [ 67 ]
źle
14%
 14%  [ 12 ]
nie mam zdania
3%
 3%  [ 3 ]
Głosowań: 82
Wszystkich Głosów: 82

Autor Wiadomość
IN 
Site Admin



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Kwi 2005
Posty: 1000
Wysłany: 2005-12-22, 13:13   Ustępujący PREZYDENT

Jak oceniasz prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego?
 
 
Kanapon
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-14, 14:10   

Jest chyba nieco prawdy w tym że odnośnie osiągnięć prezydenta Kwaśniewskiego wciąż jeszcze wydaje się panować politycznie poprawna amnezja. Zasługi jego są i były przypominane (wg mnie nieco namolnie i przesadnie) ale za kadencji Kwaśniewskiego zdarzyło się mu się też m.in (i to trudno będzie schować):



- kłamać odnośnie własnego wykształcenia (na to jest chyba nawet paragraf),
- obiecywać to na co w praktyce nie ma wpływu jak np. mieszkania (chwyt potem powielony),
- użyczyć własnego prywatnego mieszkania niejakiemu Włodzimierzowi Wapińskiemu skazanemu już wtedy za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu,
- zataić w obowiązkowej deklaracji majątkowej akcje żony (sprawa Polisy),
- wspierać reklamowo salon mebli Forte prowadzony zdaje się przez pociotków prezydentowej,
- zawijać się po pijaku w polską flagę w siedzibie ONZ,
- wsiadać do auta przez bagażnik,
- żenująco zachowywać się na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie,
- czmychać przed dziennikarzami w sejmie korzystając z drabiny,
- z amnezji na to co się działo i co się samemu robiło przed 1989 r. zrobic wręcz cnotę,
- wplątywać się w jakieś dziwaczne konszachty z byłymi (oby) agentami wywiadu b. ZSRR,
- tolerować ugmatwanie własnych ludzi (Ungier, Kalisz) w działania poza prawem, czy tez ich pokazy niesmacznej arogancji (Siwiec),
- ułaskawić Sobotkę, Vogela, itp.
- być regularnie (więc raczej nie z "niczego") posądzanym o patronowanie oligarchicznemu układowi w którym przepustką do robienia naprawdę wielkich interesów (jak np. przy Orlenie) jest wsparcie dla (skądinąd szczytnej) fundacji żony, co zaowocowało m.in. tropami wskazującymi na Pałac prezydencki przy aferach osocza, Rywina, PZU, Orlenu,
- nie złożyć doniesienia o przestępstwie w sprawie tzw. afery Rywina, mimo wiedzy o propozycji korupcyjnej,
- stworzyć z Kancelarii Prezydenta swoisty wielusetosobowy "przepracowywujący się nieustannie" dwór,
- zadrwić sobie z organów sejmu (komisje śledcze), co mozna wręcz traktować jak przejaw stawiania się ponad prawem,
- "nigdy nie znać" lobbysty Dochnala,
- popełnić nieciekawy lapsus podczas uroczystości w Oświęcimiu (wspominanie Cyrankiewicza a pomijanie np. Kolbego czy Pileckiego),
- solidnie wspierając rzady SLD-UP w praktyce współodpowiadać (np. przez wspieranie Millera, przekładanie daty wyborów) za rezultat tych rządów,
- namaścić na następcę Cimoszewicza, czego ostateczną konsekwencją było ograniczenie szans SLD na sukces wyborach,
- namascić na "następcę następcy" Donalda Tuska, który przerżnął (niektórzy mówią że m.in. dzięki temu namaszczeniu),
- kompromitować się nadawaniem orderów takim indywiduuom jak był zasłużony utrwalacz ustroju Stanisław Supruniuk czy też w/w Wapiński,
- raz zawetować ustawę o IPN,
- zawetować ustawę o Prokuratorii Generalnej,
- zawetowac ustawę o biopaliwach,
- zawetować ustawę o reprywatyzacji,
- zawetować ustawę o uwłaszczeniu,
- zawetować ujednolicenie zasad waloryzowania emerytur mundurowych z pozostałymi,
- wetować ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych
- zawetować nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za kilkadziesiąt przestepstw (pod koniec 2001 r.),
- podpisać nowelizację ustawy lustracyjnej, ograniczającej możliwość sprawdzenia osób służacych w wywiadzie, kontrwywiadzie i ochronie granic prl,
- podpisać ustawę o NFZ,
- podpisac ustawę likwidującą Fundusz Alimentacyjny,
- podpisać ustawe o emeryturach górniczych by m.in. wspomóc Cimoszewicza,
- zablokować dymisję Belki, kolejny raz łamiąc swe słowo dot. terminu wyborów,
- nie wysilać się odnośnie inicjatywy ustawodawczej czy tez choćby zwoływania Rady Gabinetowej (by przywołać co niekórych polityków do porządku) czy też np. instytucji orędzia,
- pojechac np. do Moskwy i wrócić (z niczym) i jeszcze reprezentując Polskę dać się tam nieco sponiewierać,
- nieskutecznie przeciwdziałać pogorszeniu stosunków z Rosją i Niemcami,
- zgodzić się bezkrytycznie (bez odpowiedniego wycenienia tej "przysługi") na udział polskich wojsk w interwencji w Iraku,
- przez 6 lat udawać (kłamać) wraz z całym "dworem", że alkoholu w Charkowie nie nadużywał i w końcu (kadencji) przyznać się że było jednak inaczej,
- na sam koniec kadencji wynająć dla prywatnych fundacji żony i własnej budynek w Warszawie nalezący do Skarbu państwa i po 2x niższym niż normalny preferencyjny czynsz dla tego typu działalności.



Generalnie moja ocena tej prezydentury w skali od 1 do 6 to 3 i pół, lub "z bólem" 4 z dwoma minusami. Była to dość poprawna, spokojna, nienajgorsza ale pozbawiona jakichś głębszych wizji prezydentura. Sprawowana przez byłego prlowskiego, a kłamliwego i elastycznego aparatczyka, któremu sporo uchodziło w czasie jej trwania na sucho i który był gotów zrobić dla popularności i akceptacji prawie wszystko. Prezydentura dość efektowna ale tak po prawdzie mało efektywna. Trochę fircykowata, nieco plastikowa i sucha co udało się jednak zasłonić sprawnością socjotechniczną prezydenta i jego ludzi. Pełna okrągłych stwierdzeń i oportunistycznych posunięć z których tak naprawdę niewiele wynikało.

Z lepszymi wynikami poza granicami Polski (zwłaszcza Ukraina) niż w polityce wewnętrznej. Wewnątrz bowiem nie wspomogła w załatwieniu własciwie żadnego poważnego problemu a ujawniła wręcz nowe. Wspominając zasługi Kwasniewskiego na arenie międzynarodowej trzeba sobie jednak zdac sprawę z tego iz Kwasniewski NIE jest jedynym czy też głównym "ojcem" członkostwa Polski w UE czy NATO. Trudno doprawdy wyobrazić sobie Kwasniewskiego, który by się takim dążeniom otwarcie przeciwstawiał, i to nawet mimo tego że jeszcze na poczatku lat 90. zwłaszcza NATO bardzo mu śmierdziało.

Trudno doprawdy uznać Kwasniewskiego za męża stanu. I im będzie mijało więcej lat tym bardziej będzie się to uwidaczniało, tak w ocenie prezydentury jak i pamięci o niej. Dot. to również jej pozytywnej rozpoznawalności na tle innych (np.) prezydentur, czy też polityków (np. europejskich). A po latach zostanie w pamięci o tej prezydenturze zapewne że była przy tym po prostu nijaka. Niestety jak dla mnie kadencje Kwasniewskiego były zbyt ubogie odnośnie osobistych przewag tegoż prezydenta jak i w jakieś faktyczne zmiany na lepsze tak dla polityki zwłaszcza wewnątrz Polski by móc uznać b. prezydenta za męza stanu. Warto przy tym pamiętać że "w porównaniu" do kogoś nawet z Jaruzelskiego można zrobić błyskotliwego i oddanego całym sercem Polsce...

Wydaje się że Kwaśniewski chcąc nie chcąc do końca pozostał więźniem pewnego układu, nawet jeśli osoobiście nie był umoczony w żaden z jego niejasnych interesów. Wypracował swój styl, i mógł (nawet mimo takich a nie innych uprawnień prezydenta RP) sporo, a zrobił zwłaszcza wewnątrz kraju chyba raczej niewiele. Niestety w ramach tego stylu zmieściła się też dziwna niewrażliwość na gnicie państwa, polityka bierna ale za to z wielościa okazale opakowanych medialnie wizyt i objazdów oraz kancelaria zasilona głównie nie profesjonalistami a kolegami z komunistycznego jeszcze ruchu młodzieżowego. To m.in. owocem tego wszystkiego były i kłopoty samego prezydenta oraz porażki jego własnego środowiska politycznego.

Wygląda tez jednak na to że z niepodważalnej popularności i mimo niezbyt długiej listy sukcesów prezydenta Kwasniewskiego może się już niedługo ulepić podobny mit jakim cieszy się np. Gierek. Przy czym za powstanie i utrwalenie tego ew. mitu można podziękować w sporej mierze mediom. Lata tzw. dobrej prasy i przymykania oczu na skandale zrobiły tu sporo. Dodać należy że takiego stosunku mediów (czy też kredytu zaufania) i wyrozumiałości (przez większość kadencji) pozazdrościć mógłby tak Wałęsa jak i chyba Kaczyński.

Kwasniewski i jego ludzie mieli spory udział w kreowaniu wyglądu naszego państwa. A zadumę społeczeństwa nad nim, a w tym i prezydentury obrazują m.in. wyniki ostatnich wyborów. Mozna wręcz twierdzić iż koniec ostatniej kadencji Kwasniewskiego faktycznie wyglada na koniec ery postkomunizmu w Polsce. I mnie np. to cieszy.
 
 
Dzaba 
MODERATOR
MON



Pomógł: 61 razy
Dołączył: 25 Kwi 2005
Posty: 1336
Wysłany: 2006-02-14, 17:47   

A jednak powyższa sonda pokazuje coś innego, bo aż 84% ankietowanych opowiedziało się pozytywnie za prezydenturą Kwaśniewskiego - wg mnie to coś jednak znaczy....

Przeczytawszy powyższy post, zmieniając niektóre dane oraz okoliczności, dopisując niektóre rzeczy, możnaby podobnie napisac o Wałęsie i nawet już o obecnym prezydencie....
 
 
Kanapon
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-14, 18:36   

Problemem Kwasniewskiego jest to że powyższe to... prawda po prostu. Warto też przysiąść i zastanowić się ile z powyższego przypisać można FAKTYCZNIE Wałęsie.... Co więcej - czy to tym bardziej źle nie świadczy o Kwasniewskim który powielał błędy Wałęsy mimo iż o nich wiedział. I który robił to mimo że miał 2x dłuższy czas by na stanowisku prezydenta zmądrzeć?

Poza tym pozostaje jeszcze problem tzw. sond internetowych:
- nie są one reprezentatywne dla ogółu społeczeństwa
- bierze w nich udział szczególna grupa osób
- mających okreslone przekonania wynikające np. z wieku, miejsca zamieszkania itp...
 
 
IN 
Site Admin



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Kwi 2005
Posty: 1000
Wysłany: 2006-02-15, 07:17   

Kanapon napisał/a:
Poza tym pozostaje jeszcze problem tzw. sond internetowych:
- nie są one reprezentatywne dla ogółu społeczeństwa
- bierze w nich udział szczególna grupa osób
- mających okreslone przekonania wynikające np. z wieku, miejsca zamieszkania itp...


Tylko nie mów, że userzy FORUM I_N to same komuchy... :)
Czyż nie to miałeś na mysli :?:
 
 
Kanapon
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-15, 10:00   

NIE

To co miałem na myśli odnośnie Kwaśniewskiego i reprezentatywności takich sond jest dość dokładnie wyłuszczone wyżej.
 
 
IN 
Site Admin



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Kwi 2005
Posty: 1000
Wysłany: 2006-02-15, 10:29   

Sondy na FORUM traktujemy jako zabawę i napewno ich wyniki nie stanowią odzwierciedlenia opinii całego społeczeństwa, a tylko użytkowników FORUM.
Tym nie mniej pomagają w zapoznaniu się z opiniamii innych koleżanek i kolegów przedstawionych w danym temacie.
Dlatego raz jeszcze apeluję: przedstawiajmy swoje poglądy i dyskutujmy... :)
 
 
Kanapon
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-15, 11:53   

Ależ przedstawiłem co myślę o Kwaśniewskim. Dość konkretnie i szczegółowo. Nie podchodze do sond forumowych inaczej jak do rodzaju zabawy precycującej poglądy b. ograniczonej liczby osób.

Mogę jednak dodać że również sondaże w podobnych tematach na portalach internetowych (gdzie biora udział tys. osób) nie wykazują tak naprawdę tego co faktycznie i rzeczywiście myśli na dany temat ogół społeczeństwa. Dzieje się tak z racji tego kto takim sondażom poświęca swój czas.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group